O tym jak stopa potrafi bawić się w ciuciubabkę z terapeutą

Do Gabinetu OsteoMedical i AnMedica Wielkopolskie Centrum Zdrowej Stopy trafiają przeróżni pacjenci, z wieloma trudnymi do leczenia chorobami i deformacjami w obrębie aparatu ruchu. Obserwując chorych prawie każdy był już u jakiegoś specjalisty, korzystał z porad lekarzy, chodził na jakąś rehabilitacje. Podzieliłbym ich na dwie grupy:

  1. Ci którzy chodzili do ,,specjalistów” od stopy, którzy widzieli wszystko i wszędzie tylko w stopie. Nawet ostatnio pacjent przyniósł wkładki, które miały wyleczyć mu protruzję dysku na poziomie L4/L5, która groziła sekwestrem i ostatecznie i tak skończyło się operacją, gdyż chory miał już duże deficyty neurologiczne ale dalej wierzył we wkładki i stwierdzenie, że to wszystko przez stopę.
  2. Ci którzy chodzili do holistycznych terapeutów, którzy widzieli stopę, jednak stwierdzili, że jest ona jedynie skutkiem i zajmowali się całą resztą, np. miednicą, kręgosłupem, a stopę potraktowali jako sprawę drugorzędową. Pojawia się tu problem, gdyż często ci pacjenci z tej grupy faktycznie posiadali główny problem w stopie i to nim trzeba było się w pierwszej kolejności zając ale w ujęciu terapii globalnej.

Trafiła do mnie pacjentka, która uskarżała się na dolegliwości bólowe szczególnie stopy prawej pod II i III główką kości śródstopia. W wywiadzie dodatkowo występował przodozmyk L5, przodopochylenie miednicy, wada postawy. Pacjentka również wspomniała, że zaobserwowała, że stopy na przodzie zrobiły jej się szersze a palec II i III zaczyna dziwnie iść do góry. I tu pojawiają się mistrzowie diagnostyki. Oczywiście pacjentka korzystała z porad innych specjalistów, w tym lekarzy. I uwaga, diagnoza – PŁASKOSTOPIE POPRZECZNE wszystkiemu winne.

Cóż jeszcze jakieś dwa lata temu strasznie mi ciśnienie rosło szczególnie jak przychodzili (nadal przychodzą) chorzy, u których to płaskostopie poprzeczne jest widoczne na zdjęciu RTG, które było wykonane w porjekcji ¾ w pozycji ODCIĄŻENIA z zaznaczeniem – opadnięcie łuku poprzecznego w obrębie główek kości śródstopia. Niedługo na konferencji podologicznej będę miał okazję przedstawiać szerzej tematykę tego łuku. Dziś mogę powiedzieć, że jak słyszę taką diagnozę jedynie się uśmiecham i niczym Sherlock Holmes szukam i szukam tego łuku, i nadal szukam…. W końcu się poddałem i swoich uczniów w szkołach podologicznych i na kursach z Globalnej Terapii Stopy męczę pytaniem ,,Co jest WIDMEM w stopie”? Łuk poprzeczny to trochę połączenie WIDMA i YETIEGO, co nadaje się idealnie do dyskusji w programie ,,Ktokolwiek widział – ktokolwiek wie” – wszyscy o tym mówią, a nikt nie widział ( mówimy cały czas o łuku poprzecznym przednim).

O ile rozszerzenie przodostopia u Pacjentki było wytłumaczalne postawą – przodopochylenie miednicy, hiperlordoza, ramiona z głową w protrakcji, przemieszczeniem środka ciężkości do przodu z zaznaczeniem odruchu chwytnego palców u stóp, o tyle wytłumaczenie tak dziwnego ustawienie palców II i III już nie bardzo. Poza tym stopy nie posiadały dużych odcisków oraz modzeli.

No to rozpoczęło się badanie. Samo badanie manualne stopy nie wykazało znaczących zmian w np. grze stawowej. Rzuciło się od razu w oczy, co widać na zdjęciu nr.1 że po wykonaniu próby paradoksu Codmana w biodrze – prawy staw biodrowy ustawiony był w rotacji wewnętrznej i faktycznie przeciwna rotacja – zewnętrzna była ograniczona. Sugerowałoby to zaistnienie triady podologicznej. Jednak staw kolanowy i guz piętowy był ustawiony praktycznie bez większego zarzutu.

zdjęcie 1.

Zainteresowała mnie jedna rzecz – konsystencja skóry. Ciężko mi opisać jakie to odczucie, ale miałem od razu wrażenie, że coś z tarczycą jest nie tak (miałem sporo takich pacjentów, więc dłoń zapamiętała to odczucie napięcia i konsystencji skóry wcześniejszych pacjentów z takim problem). Pacjentka potwierdziła, że występuje problem z tarczycą. No to powolutku zaczynałem być w tzw. ,,domu”. Przyglądając się stopom pacjentki w odciążeniu na zdjęciu nr. 2 widzimy faktyczne? ,,opuszczenie” główek i rozszerzenie ich w poprzek, a zarazem widoczny staje się bunion po stronie palca V. Zauważamy również, że paluch jest ustawiony nieco niżej. Ha!!!!! Mam cię !!!!!! wielu z nas by pomyślało – występuje drop I promienia, pacjentka przeciąża przyśrodkową krawędź, pewnie mięsień strzałkowy jest w hipertonii etc. – przyznam, że wielokrotnie takie myślenie mi się załączało i sprawdzało, ale u większej liczby pacjentów NIE MA TO RACJI BYTU! Książka Kapandjiego tutaj w praktyce się uwaga – NIE SPRAWDZA 🙁

zdjęcie 2.

Postanowiłem ,,zanurkować” w tej projekcji oglądanej stopy wzrokiem pod linię palucha i tutaj wystąpił efekt taki, jak czasem bawię się ze swoją córką – wręcz mówiąc zdrobniałym głosem powiedziałem ,,a kto tam się tak ładnie schował, a kuku !!!”. Zerknijcie na zdjęcie nr. 3 i zauważycie, że głowa I kości śródstopia tak naprawdę jest UNIESIONA do góry, a symulację opuszczenia daje zgięty podeszwowo paliczek paznokciowy palucha. Wówczas włączyła mi się syrena w moim hipokampie.

zdjęcie 3.

Przeanalizujmy: mam pacjentkę z przodozmykiem, wadą postawy, problemem hormonalnym w tym również insulinoopornością i dysbalansem hormonalnym na tarczycy. Stopy są ustawione niemalże w pozycji neutralnej z perspektywy guza piętowego. I kość śródstopia chciała mnie oszukać i się schowała bawiąc się ze mną ,,w chowanego”. Powiem może kolokwialnie ale sprawdza mi się to w ok 97% przypadków – ,,jak I promień bawi się ze mną podczas diagnostyki manualnej w chowanego, to znaczy, że cała stopa bawi się wówczas ze mną w ,,durnia” i ,,ciuciubabkę”. Natychmiast sprawdziłem długość II kości śródstopia i porównałem ją do długości I. Moim oczom ukazała się proporcja Dudley’a Mortona, czyli stopa o typie budowy Mortona ( zdjęcie 4 ). O ile znowu to zaczęło mi tłumaczyć, dlaczego głowa II kości śródstopia jest tak przeciążona i bolesna, o tyle dalej nie mogłem zrozumieć – czemu II i III palec się ustawia dziwnie.

zdjęcie 4.

Pobawiłem teraz ja się nieco ze stopą ale tym razem ,,w podchody”. Spojrzałem na palec II i III i coś mi się w nich nie podobało. Postanowiłem sprawdzić przestrzenie międzypalcowe, co sprawdzam praktycznie u każdego, jednak tutaj widać stopa w pierwszym rzucie technik diagnostyki manualnej wygrała ze mną w wspomnianą ciuciubabkę prowokując abym tego nie zrobił. I znalazłem, księżniczkę, której imię to SYNDAKTYLIA. Widzimy na zdjęciu nr. 5 jak te dwa palce są połączone i wyraźnie w teście manualnym widać atypowy przebieg ścięgna prostownika długiego palców.

zdjęcie 5.

Po sprawdzeniu wszystkich innych zależności już wiemy jak pacjentce pomóc w ujęciu globalnym oraz lokalnym.

Opis być może jest ,,humorystyczny” jednak ja już przestałem bawić się ze stopą w sposób – jestem detektywem, znajdę złodzieja, winowajcę. Taki detektywistyczny terapeuta szuka zawsze winy, napięcia, przyczyny choroby. Zmieniłem ,,zawód” stając się raczej podróżnikiem. Empatycznie staram się wejść w korelację i interakcję z tymi problemami, które ma pacjent, w tym wypadku ZE STOPĄ. Zadaję pytania ,,czego nie chcesz pokazać, co ukrywasz, gdzie ci jest nie wygodnie” – tym samym akceptuję ten stan i nie chcę na siłę nic zmieniać. I powtórzę, jakbym miał zwrócić się personalnie do stopy – Stopo im dłużej mam z Tobą do czynienia jako terapeuta, tym mniej cię rozumiem, a coraz bardziej podziwiam, gdyż zawsze potrafisz mnie zaskoczyć. Tym jest moim zdaniem Globalna Terapia Stopy.

Search

+